Jak znaleźć działkę marzeń i nie stracić przy tym milionów na pośredników? Zachować włosy? Nie musieć brać stu dni urlopu? Nie złapać doła i być po prostu szczęśliwym człowiekiem? Dzisiaj właśnie o tym. I żeby nie było niespodzianki – dzisiaj na blogu Kate’s po raz pierwszy męski pierwiastek. No cześć! Z tej strony Endrju 🙂 A poniżej najlepsze protipy w jaki sposób najlepiej i najefektywniej znaleźć działkę. 
Na początek – region, czyli tzw. dzielnia
W pierwszej kolejności należy wybrać region, gdzie chcecie szukać działki. Tutaj nie pomogę. Kasia jest z Wilanowa, tutaj mieszkamy od kilku lat z rodziną i naturalne dla nas było to, że będziemy w tej okolicy poszukiwać działki. Aktualnie mamy wszędzie blisko – do szkoły, przedszkola, biura. Chcieliśmy utrzymać taki komfort pracy i życia, dlatego dla nas wybór rejonu był łatwiejszy. Padło na Wilanów, a konkretnie okolice Vogla, Sytej i Bruzdowej czyli Zawady, Kępa Zawadowska i te okolice.
POTEM… DOBRA KAWA I REGULARNE PRZEJAŻDŻKI
Przyznam szczerze, że powyższe rejony znałem jedynie z wyjazdów na orlik na Sytą, gdzie regularnie pykam w piłkę, ale jak tylko postanowiliśmy, że właśnie tam szukamy ziemi, zacząłem jeździć po okolicy i poznawać ją dokładniej. I to o różnej porze dnia i nocy! Jednocześnie przeglądałem serwisy internetowe otodom i inne, aby zorientować się w cenach ziemi. Będąc na miejscu, jak tylko trafiłem na jakiś znak – baner z numerem telefonu, to dzwoniłem dopytać się jaki metraż, jaka cena itp. Skontaktowałem się też z kilkoma biurami nieruchomości.. ale z całym szacunkiem dla biur… nie widzę we współpracy z nimi wartości dodanej. Każdy obiecywał, że jak podpisze papier to przewiezie mnie po 20 działkach w wybranej przeze mnie lokalizacji. Pomyślałem, że sam się mogę przewieźć i tak też robiłem. Regularnie w sobotę i niedzielę, z odpalonym Google Maps, zwiedzałem Zawady. Jak widziałem ogłoszenie to od razu dzwoniłem, wypytywałem o szczegóły i skrzętnie notowałem informacje. W ten sposób po jakimś czasie wiedziałem mniej więcej kto sprzedaje i jakie są ceny w zależności od ulicy. To był bardzo dobry punkt wyjścia do dalszych poszukiwań, a później… do negocjacji!
JAK ZNALEŹĆ DZIAŁKĘ? NASTAW SIĘ NA ROZMOWY Z NIEZNAJOMYMI, DUŻO ROZMÓW
Szukanie działki zdecydowanie nie jest zadaniem dla nieśmiałych osób 😉 Nierzadko jak widziałem ładne kawałki ziemi, a w okolicy budowę, to: 1. pytałem budowlańców o namiary na zleceniodawcę, 2. zajeżdżałem do najbliższego domu i dzwoniłem do mieszkańców z pytaniem, kto w okolicy ma ziemię na sprzedaż. Zapoznawałem się z lokalsami, nierzadko zaproszony na herbatę i ciastka (z czego oczywiście skrzętnie korzystałem). Mój telefon pękał od numerów telefonów i nazwisk niedawno poznanych osób, a notatnik od różnych ofert i cen. Powoli zacząłem się w tym wszystkim gubić. Z pomocą przyszła małżonka, która miała lepszą pamięć do miejsc i obejrzanych skrawków ziemi.
W ten oto sposób jeden z zapoznanych mieszkańców wskazał nam właściciela, który przymierzał się do sprzedaży działki w lokalizacji, która nam bardzo odpowiadała. Tego dnia go nie było, ale zanotowałem do niego nr telefonu, zadzwoniłem i umówiliśmy się na rozmowę na kolejny dzień.
Rozmowa odbyła się w miłej atmosferze, właściciel opowiedział nam całą historie ziem, pokazał mapy, dokumenty, podzielił się wieloma historii ze swojego życia. Z małżonką od razu wiedzieliśmy, że to jest to miejsce. Aczkolwiek nie daliśmy tego po sobie poznać… wiadomo czekały nas negocjacje ceny… ale to już inna historia.
PODSUMOWUJĄC – JAK ZNALEŹĆ DZIAŁKĘ MARZEŃ? MOJE #PROTIPY
  1. Poznajcie okolice, wybierzcie się na spacer, wycieczkę rowerową lub zwiedzajcie okolicę samochodem o różnej porze dnia i nocy
  2. Rozmawiajcie z ludźmi, których spotkacie, większość z nich będzie ciekawa Was, jak i pomocna
  3. Jak widzicie budowę, na której uwijają się budowlańcy, zapytajcie ich o telefon do właściciela, zadzwońcie do niego i wypytajcie o okolice, właścicieli, działki do sprzedaży. Masz duże szanse, że ta osoba też spędziła sporo czasu na znalezienie swojej działki i będzie mogła udzielić Wam informacji
  4. Jak już poczujecie, że to jest to miejsce, w którym chcecie się budować, idźcie do kościoła na msze, zobaczcie kto tam mieszka, porozmawiajcie z księdzem, idźcie do lokalnego sklepu, zróbcie zakupy, zagadajcie do osób wyprowadzających psy na spacer.
I pamiętajcie – zawsze bądźcie uśmiechnięci!
W kolejnych wpisach opiszę Wam, na co zwracać uwagę przy zakupie działki oraz… jak wynegocjować najlepszą cenę. Stay tuned i… powodzenia!
Zobacz też projekt domu, nad którym się zastanawiamy.
Jeśli spodobał Wam się się mój wpis „Jak znaleźć działkę marzeń”, będziemy z Kate bardzo wdzięczni, jeśli dacie nam lajka i/lub udostępnicie tekst w swoich kanałach social media. Z góry wielkie dzięki!
Shares