Tag

działka

Browsing

HomeKONCEPT 13 – nasz projekt no. 2!

HomeKONCEPT 13, projekt pracowni HomeKoncept to nasz projekt nr 2, nad którym się obecnie zastanawiamy. Generalnie śmieszna sprawa, bo od kiedy zdecydowaliśmy się na budowę domu, to ta 13 chodzi za nami jak taki dobry omen. Umowę przedwstępną kupna i akt notarialny podpisaliśmy 13 dnia miesiąca. Działka ma 1355m2. Sami mieszkamy obecnie pod numerem 13. I ta 13 w projekcie tak ładnie by nam się komponowała. Nie ma jednak tak lekko. Wybór projektu to bardzo ważna decyzja, dlatego… tak ciężko nam się ją podejmuje.

HomeKONCEPT 13 to projekt pięknego domu pracowni HomeKONCEPT. Wyróżnia go nowoczesność, przemyślane rozwiązania, oraz piękne patio, które widzimy zaraz po wejściu do budynku. Projekt ten urzeka od momentu, kiedy tylko się go zobaczy i w tym momencie jest poważnym kandydatem do budowy, a później.. do zamieszkania. Po raz pierwszy widziałam go dobrych kilka miesięcy temu. Jednak wówczas szybko z niego zrezygnowałam, z racji tego, że miał dach wielospadowy. Jednak czas zrobił swoje, a ja… wróciłam do swojej 13. Po prostu to patio nie dawało mi spokoju, a ja mam to do siebie, że jak się zakocham, to potem ciężko mi o tej miłości zapomnieć. Baa… jestem w stanie wybaczyć te drobne, dachowe „wady”. Tak więc przed Wami nasz projekt nr 2 – HomeKONCEPT 13.

Gwoli przypomnienia, zależy nam na:

  • domu wolnostojącym, z poddaszem użytkowym, co jest niejako kompromisem z Endrju (ja chciałam parterówkę)
  • dachu dwuspadowych, o kącie nachylenia 40°
  • prostej bryle, bez balkoników, wykuszy i innych tego typu ozdobników
  • dużych przeszkleniach, na których nasze dzieci będą mogły odciskać swoje łapki
  • sporym garażu, w którym swobodnie zmieszczą się dwa samochody i 4 rowery

Jak HomeKONCEPT 13 ma się do naszych założeń?

  • jest domem wolnostojącym, z poddaszem użytkowym – TAK
  • dach niestety jest wielospadowy, o kącie nachylenia 35°, co po pierwsze wymaga od nas większych nakładów finansowych (więcej komplikacji niż przy dachu dwuspadowym, to raz, a dwa – adaptacji projektu, tak, aby kąt nachylenia wynosił wymagane przez MPZP 40°) – NIE
  • ma prostą bryłę – nie ma! – NIE
  • ma duże przeszklenia i patio! Które jak dla mnie jest po prosto piękne! Już sobie wyobrażam te piękne donice z kwiatami, które kwitną tam na wiosnę. To jest właśnie kwintesencja jego projektu, jego wisienka na torcie – TAK x 3
  • ma spory garaż – duży plus – TAK

HomeKoncept 13

A w dodatku na dole jest duża sypialnia, obok niej łazienka. Po przeciwnej stronie znajduje się ładnie wydzielona kuchnia z jadalnią, oraz salon. I chociaż są one w jednej linii, po środku znajduje się ściana z kominkiem, która fajnie rozgranicza te dwie strefy: użytkową i wypoczynkową. Nie do końca jestem przekonana do antresoli (raczej byśmy ją likwidowali. Jest spiżarnia, jest pomieszczenie gospodarcze. Góra ma wszystko, co potrzeba! Wydaje się, że w tym domu jest mnóstwo miejsca, i o to chodzi.

Parter:

HomeKoncept 13

Poddasze:

Home Koncept 13

Co zatem stoi na przeszkodzie przed wyborem HomeKONCEPT 13?

Przede wszystkim nowoczesna stodoła, czy też dom z dachem dwuspadowym, bardziej oddaje nasz styl i charakter. HomeKONCEPT 13 jest pięknym domem, ale wydaje mi się, że wymusza już pewien określony sposób urządzenia go. A ja mam wizję domu, w którym nowoczesność przełamuje się z vintage. Nie wiem, jak mogłabym osiągnąć tutaj tę spójność wyglądu zewnętrznego z wystrojem wnętrz. Tak jak pisałam już wyżej – urzeka mnie patio, urzeka i kusi jednocześnie. Chociaż schody zlokalizowane przy szybie mogą się szybko brudzić. Co więcej, usytuowanie budynku na naszej działce nie będzie idealne, jednak w naszym przypadku najwięcej przeszkleń byłoby od strony wschodniej. Słabo. I last but not least – koszty. Wg pracowni koszt wybudowania tego domu, to około 600 tys zł. A w rozmowach na grupach na FB osoby, które zbudowały ten dom, piszą, że trzeba szykować nawet do 200 tys. zł więcej. Ała!

HomeKoncept 13

No więc! Jest o czym myśleć, a żeby łatwiej (albo trudniej!!! aaa!) było podjąć decyzję, w nadchodzącym tygodniu jedziemy do osoby z FB, która zbudowała już HomeKONCEPT 13 i zgodziła się nam pokazać swój dom. Relacji z tej wyprawy spodziewajcie się na InstaStories 🙂 Jestem bardzo ciekawa tej wizyty, oraz oczywiście całego domu!!! I szczerze – nie mogę się już doczekać 🙂

Przypominam i polecam też Wam wpis o naszym projekcie nr 1 – Danielu V pracowni Archipelag, dla porównania.

Projekt nr 1 – Daniel V pracowni Archipelag

I jak? Który projekt wg Was jest ciekawszy?

Jak znaleźć działkę marzeń i nie stracić przy tym milionów na pośredników?

Jak znaleźć działkę marzeń i nie stracić przy tym milionów na pośredników? Zachować włosy? Nie musieć brać stu dni urlopu? Nie złapać doła i być po prostu szczęśliwym człowiekiem? Dzisiaj właśnie o tym. I żeby nie było niespodzianki – dzisiaj na blogu Kate’s po raz pierwszy męski pierwiastek. No cześć! Z tej strony Endrju 🙂 A poniżej najlepsze protipy w jaki sposób najlepiej i najefektywniej znaleźć działkę. 
Na początek – region, czyli tzw. dzielnia
W pierwszej kolejności należy wybrać region, gdzie chcecie szukać działki. Tutaj nie pomogę. Kasia jest z Wilanowa, tutaj mieszkamy od kilku lat z rodziną i naturalne dla nas było to, że będziemy w tej okolicy poszukiwać działki. Aktualnie mamy wszędzie blisko – do szkoły, przedszkola, biura. Chcieliśmy utrzymać taki komfort pracy i życia, dlatego dla nas wybór rejonu był łatwiejszy. Padło na Wilanów, a konkretnie okolice Vogla, Sytej i Bruzdowej czyli Zawady, Kępa Zawadowska i te okolice.
POTEM… DOBRA KAWA I REGULARNE PRZEJAŻDŻKI
Przyznam szczerze, że powyższe rejony znałem jedynie z wyjazdów na orlik na Sytą, gdzie regularnie pykam w piłkę, ale jak tylko postanowiliśmy, że właśnie tam szukamy ziemi, zacząłem jeździć po okolicy i poznawać ją dokładniej. I to o różnej porze dnia i nocy! Jednocześnie przeglądałem serwisy internetowe otodom i inne, aby zorientować się w cenach ziemi. Będąc na miejscu, jak tylko trafiłem na jakiś znak – baner z numerem telefonu, to dzwoniłem dopytać się jaki metraż, jaka cena itp. Skontaktowałem się też z kilkoma biurami nieruchomości.. ale z całym szacunkiem dla biur… nie widzę we współpracy z nimi wartości dodanej. Każdy obiecywał, że jak podpisze papier to przewiezie mnie po 20 działkach w wybranej przeze mnie lokalizacji. Pomyślałem, że sam się mogę przewieźć i tak też robiłem. Regularnie w sobotę i niedzielę, z odpalonym Google Maps, zwiedzałem Zawady. Jak widziałem ogłoszenie to od razu dzwoniłem, wypytywałem o szczegóły i skrzętnie notowałem informacje. W ten sposób po jakimś czasie wiedziałem mniej więcej kto sprzedaje i jakie są ceny w zależności od ulicy. To był bardzo dobry punkt wyjścia do dalszych poszukiwań, a później… do negocjacji!
JAK ZNALEŹĆ DZIAŁKĘ? NASTAW SIĘ NA ROZMOWY Z NIEZNAJOMYMI, DUŻO ROZMÓW
Szukanie działki zdecydowanie nie jest zadaniem dla nieśmiałych osób 😉 Nierzadko jak widziałem ładne kawałki ziemi, a w okolicy budowę, to: 1. pytałem budowlańców o namiary na zleceniodawcę, 2. zajeżdżałem do najbliższego domu i dzwoniłem do mieszkańców z pytaniem, kto w okolicy ma ziemię na sprzedaż. Zapoznawałem się z lokalsami, nierzadko zaproszony na herbatę i ciastka (z czego oczywiście skrzętnie korzystałem). Mój telefon pękał od numerów telefonów i nazwisk niedawno poznanych osób, a notatnik od różnych ofert i cen. Powoli zacząłem się w tym wszystkim gubić. Z pomocą przyszła małżonka, która miała lepszą pamięć do miejsc i obejrzanych skrawków ziemi.
W ten oto sposób jeden z zapoznanych mieszkańców wskazał nam właściciela, który przymierzał się do sprzedaży działki w lokalizacji, która nam bardzo odpowiadała. Tego dnia go nie było, ale zanotowałem do niego nr telefonu, zadzwoniłem i umówiliśmy się na rozmowę na kolejny dzień.
Rozmowa odbyła się w miłej atmosferze, właściciel opowiedział nam całą historie ziem, pokazał mapy, dokumenty, podzielił się wieloma historii ze swojego życia. Z małżonką od razu wiedzieliśmy, że to jest to miejsce. Aczkolwiek nie daliśmy tego po sobie poznać… wiadomo czekały nas negocjacje ceny… ale to już inna historia.
PODSUMOWUJĄC – JAK ZNALEŹĆ DZIAŁKĘ MARZEŃ? MOJE #PROTIPY
  1. Poznajcie okolice, wybierzcie się na spacer, wycieczkę rowerową lub zwiedzajcie okolicę samochodem o różnej porze dnia i nocy
  2. Rozmawiajcie z ludźmi, których spotkacie, większość z nich będzie ciekawa Was, jak i pomocna
  3. Jak widzicie budowę, na której uwijają się budowlańcy, zapytajcie ich o telefon do właściciela, zadzwońcie do niego i wypytajcie o okolice, właścicieli, działki do sprzedaży. Masz duże szanse, że ta osoba też spędziła sporo czasu na znalezienie swojej działki i będzie mogła udzielić Wam informacji
  4. Jak już poczujecie, że to jest to miejsce, w którym chcecie się budować, idźcie do kościoła na msze, zobaczcie kto tam mieszka, porozmawiajcie z księdzem, idźcie do lokalnego sklepu, zróbcie zakupy, zagadajcie do osób wyprowadzających psy na spacer.
I pamiętajcie – zawsze bądźcie uśmiechnięci!
W kolejnych wpisach opiszę Wam, na co zwracać uwagę przy zakupie działki oraz… jak wynegocjować najlepszą cenę. Stay tuned i… powodzenia!
Zobacz też projekt domu, nad którym się zastanawiamy.
Jeśli spodobał Wam się się mój wpis „Jak znaleźć działkę marzeń”, będziemy z Kate bardzo wdzięczni, jeśli dacie nam lajka i/lub udostępnicie tekst w swoich kanałach social media. Z góry wielkie dzięki!